.

Nisko się kłaniam,
pisać nie wzbraniam!

piątek, 7 marca 2014

Muzykalna

Już od młodości
wciąż na czymś grała,
no i wybrała
męża... cymbała.
Nowsze szelmostki

25 komentarzy:

  1. Gdy zdolności
    są muzyczne,
    mamy większą
    intuicję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogę tę mądrą myśl podeprzeć,
    nie jedna grywa, w takiej orkiestrze.

    Nie jedna – druga, wybór powiela,
    licząc że trafi na Jankiela.

    A ja mam doświadczenie duże,
    dlatego wolę śpiewać w chórze.

    Miłego dnia Jan Toni:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem gotów, wszystki,
      dla takiej chórzystki.

      Usuń
  3. Takich " grających" dziewcząt jest mnóstwo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i czasem
      kłopot ze słuchem,
      ale na chłopców,
      to nie są głuche.

      Usuń
  4. skoro lubiła grać na cymbałkach
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, każdą
      porą
      cymbałów
      sporo.

      Usuń
  5. Wybrała instrument, jaki wtedy jej tylko pasował
    Jeśli niezadowolona, to czy nie wybierała głowa
    A może zgoła inna część dziewczęcego ciała ?
    Niech teraz nie narzeka,bo ma to, czego chciała
    Widać cymbał jej pasował do pary jak mało kto,
    Z innym grać nie chciała bądź nie umiała, ot co
    Zaś morał z tego taki: "ciągnie swój do swego"
    I do grania, i do życia bierze sobie podobnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak świerzbią
      nieraz dłonie,
      by zagrać na...
      ksylofonie.

      Usuń
  6. Ksylofon-instrument muzyczny z grupy idiofonów uderzanych
    składający się z szeregu sztabek z twardego drewna strojonych
    z twardego drewna najczęściej palisandru (wibratorów, od których
    wielkości zależy wysokość dźwięku), w rzędach kilku ułożonych
    i uderzanych pałeczkami- drewnianymi łyżkami.No, IDEALNY DLA ŻONY:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ksylofon?
      Silę głowę.
      To cymbały...
      koncertowe.

      Usuń
    2. W życiu bywa tak niestety czasami, że, słowo,
      Nie wytrzyma człek i huknie głośniej -koncertowo
      Tak z nagła naskoczy albo tupnie mocniej nieco
      Że drugiemu,choć niewinien, kapcie zlecą
      To też "muzyka", choć bez skrzypiec i smyka
      Ale nie wesoła, gdy ktoś tak bliskim fika

      Usuń
    3. Taka naszła
      mnie myśl płocha,
      nie trzeba grać,
      ale... kochać.

      Usuń
    4. Och, JanToni, to prawda wielka przecie wie się
      Jeśli kochanym być prawdziwie chce się
      Kochać trzeba, prawdziwie, bardzo
      szczerze
      Bo, co się daje, to się z nawiązką odbierze

      Usuń
    5. Gdy minęło
      nam pół wieku,
      pomyślałem
      tak: człowieku,
      chyba dobry
      to początek,
      spróbuj więcej
      tych dziesiątek.
      Znów minęły
      nam trzy lata,
      dobrze idzie,
      tam do kata.
      Latem będzie
      nowy roczek,
      na to wcale
      się nie boczę
      i chciałbym tak,
      już bez planów,
      nie zaskoczyć
      naszych... fanów.

      Usuń
  7. Słuch miała wyborny !!
    To Chłopak oporny...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba tylko
      mała wymówka,
      rozpoznawalna
      jest jego główka.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Lepiej kawałek... jęzora,
      niźli jakaś gafa spora.

      Usuń
  9. Może świetnie gra na tym cymbale?

    OdpowiedzUsuń
  10. To zły instrument się jej biedaczce trafił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chyba
      to jej wina,
      cymbał to nie
      okaryna.

      Usuń
  11. rodorek.bloog.pl09 marca, 2014 12:40

    A w przerwach
    grała na...nerwach:)

    OdpowiedzUsuń

Odpowiadam!