piątek, 11 kwietnia 2014

Co jest?

Dziwnie ta starość
na mnie przychodzi,
bo jestem starszym,
a myślę młodziej.
O autorze

23 komentarze:

  1. Po co mi ta
    moja starość,
    tyle żyję
    i wciąż mało?.

    OdpowiedzUsuń
  2. Życie, jak kropla wina-
    zawróci w głowie
    i już go ni ma...

    lecz powiem też
    z wesołą miną -
    najlepsze jest dojrzałe wino.

    Miłego słonecznego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu porównań parę,
      dobre wino stare..

      Usuń
  3. Bo na starość człowiek (kobieta też) dziecinnieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, zdziecinnienie
      nas nie obraża,
      to jest starzenia
      ostatnia faza.

      Usuń
  4. Też tak bym chciała, to zaleta. Na kalendarz wpływu nie mamy ale swój mózg możemy ćwiczyć
    (iluzja)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, przed starzeniem
      się nie uchowasz,
      ulega prędzej
      ciało lub... głowa.

      Usuń
  5. A mnie się wydaje, że nie myślę o wiele szerszą perspektywą z dnia na dzień..
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dnia na dzień tego
      wcale nie widać,
      potrzebna jest tu
      lat perspektywa.

      Usuń
  6. Dziwy dziwy ile tych dziw,
    dziupłolatawce i gregoraszki,
    od piwnic po sam strych
    ubranych we fraki bądź fatałaszki.

    Czy takie myśli
    należą do dziw
    zależą od wieku tych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż moje
      myśli młodsze,
      ciało im się
      może oprzeć.

      Usuń
    2. Pięknie się godzą,
      pięknie też gościć,
      Twoje i moje
      tu
      dwuznaczności.
      :o)

      Usuń
    3. Ciekawa praca,
      myśli współpraca.

      Usuń
  7. Kiedy doświadczeń drzemie w nas siła,
    pora by myśl nam się odmłodziła,
    by z perspektywy lat,
    jaśniejszym stał się nasz Świat...:o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że ciało jest
      mniej "łaskawe",
      głowa sobie
      zdaje sprawę.

      Usuń
  8. a ja z wiekiem
    coraz częściej
    chwalę sobie
    zwykłe szczęście

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś w tym jest, jeśli oczywiście człowiek nie podda się zgorzknieniu... znam młodych- starych:-)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Łatwiej młodzieńczej myśli
    ruszyć bryłę z posad świata,
    niźli wiekowej - żeby uściślić -
    nazbyt ostrożnej przez doświadczeń lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody, w tym stanie,
      to jest... narwaniec.

      Usuń
    2. Prawdy to wina gołej
      słodkiej lubieżnej wesołej.
      Miast długo smakować wdzięki
      byle się dorwał sukienki.
      Bierze narwaniec
      wszystko jak leci
      i, klepie klepie - również dzieci.

      Ale to wszystko co napisałem
      nic nie ujmuje młodości,
      do takich wniosków
      - dojdzie szczery - bo nie brakuje
      w tym prawdziwej radości.
      :o)

      :o)

      Usuń
  11. rodorek.bloog.pl14 kwietnia, 2014 07:10

    Choć na głowie szron
    wciąż nadaje ton :)

    OdpowiedzUsuń

Odpowiadam!