.

Nisko się kłaniam,
pisać nie wzbraniam!

piątek, 9 stycznia 2015

Lubię...

Lubię Cię rozbawiać,
ale mam nadzieję,
że się tak piskliwie,
więcej nie zaśmiejesz.
Nowe

23 komentarze:

  1. Na wysokie tony
    jestem uczulony.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wesołością niezbyt płonę,
    lecz się śmieję... barytonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę by nie przyszła pora,
      zmiany tonu na tenora.

      Usuń
  3. Przy ocenie tej zostanę,
    Panie śmieją się sopranem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale sopran, rzadko który,
      bliski jest... koloratury.

      Usuń
  4. Panów śmiech jest:
    he he, he he!...

    OdpowiedzUsuń
  5. Sąsiad z góry czasem,
    śmieje się w głos basem!...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a za to sąsiadka
      wtóruje mu z rzadka.

      Usuń
  6. Gdy idę schodami w górę
    nie raz słyszę śmiechu chórek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a najczęściej się powtarza
      na miłych studenckich twarzach!

      Usuń
  7. ...Śmiech mój słychać obok w sklepie,
    smieję się zbyt głosnym echem...:-))))

    Yolca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiech to pogoda ducha,
      ja takich ludzi szukam!

      Usuń
  8. Może i piskliwie się śmieję, ale szczerze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja lubię piskliwy śmiech :)
    jak tam w Aninie Janie Toni ?mam nadzieję że zdrówko ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diagnoza moja gotowa,
      to było sprawdzenie zdrowia!
      Dziękuję!

      Usuń
  10. Ja też nie lubie takiego piskliwego smiechu.
    Czasami w teatrze na komedii trafi się taka "piskotka" co piszczy bez przerwy i na okrągło czy trzeba czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś to samo było na filmach,
      teraz są przeważnie piskami strachu!

      Usuń
  11. Piskliwe zaśmianie
    Zostaw dla siebie samej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Najpierw mnie rozbawiasz,
    potem krytykujesz,
    czy się z tą krytyką,
    aby dobrze czujesz ?? ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niechaj będzie to pociechą,
      wolę piskot niźli... rechot!!!

      Usuń

Odpowiadam!