poniedziałek, 9 lutego 2015

Rano...

Rano, kiedy świeża głowa,
można sobie... pofraszkować.
Nowe

19 komentarzy:

  1. Oj, już bardziej żmudne
    pisanie w południe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj było tak poważnie,
    że dzisiaj trochę... po błaźnię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy ta myśl się nada,
      bo dziadkowi nie wypada.

      Usuń
    2. Dziadkowi wypaść może jeno szczęka .ale Tobie to nie grozi::)))))...
      No i mamy na wesoło...

      Usuń
    3. Zabezpieczenie
      też na... kieszenie!

      Usuń
    4. Taką mam nadzieję,
      kieszeni nie skleję!

      Usuń
  3. A ja myślałam ,że jak z rana świeża głowa ,można zdrowo pofiglować::))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są zdrowe
      figle myślowe.

      Usuń
    2. To tylko działać zanim ustaną::)))))

      Usuń
    3. Kiedy są w głowie figielki,
      to wysiłek jest niewielki!

      Usuń
  4. No i wtedy huuuulajjjj dusza ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba piekła nie na,
      napisać... poemat?

      Usuń
  5. Mnie też wszystko najlepiej rano wychodzi, bo ja ranny ptaszek jestem:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też ranny ptaszek.
    Ale nie piszę fraszek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rano nie pracuje głowa,
    bo ja jestem zwykła sowa...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano to jest pora złudna,
      czasem to bliżej południa.

      Usuń

Odpowiadam!